Poradnik Młodego ZeroWaste’owca. Część 1. Woreczki wielorazowe


Poradnik Młodego ZeroWaste'owca, Zero waste / poniedziałek, 24 września, 2018
Własnoręcznie szyte woreczki.

Cześć.

Postanowiłam stworzyć serię wpisów dedykowanych specjalnie dla początkujących. Dla starych wyjadaczy treść będzie prawdopodobnie banalna, ale jako że bardzo chciałabym trafić z moją pisaniną szczególnie do osób chcących spróbować ograniczania śmieci, lub tych, których ktoś próbuje nakłonić do zmian, to liczę na to, że mogą to być pomocne teksty.

 

Na pierwszy ogień postanowiłam wrzucić zakupy z woreczkami wielorazowego użytku- dla mnie ikona zero waste ;).  

Codziennie zakupy miliona Polaków, aż szeleszczą od jednorazówek i reklamówek, no bo w co włożyć te gruszki, kalafior, chleb, gdzie zapakować mąkę i jogurty ?

Scenariusz jest mniej więcej taki: podchodzisz do dystrybutora woreczków, urywasz, jeden, drugi, trzeci… pakujesz, idziesz do kasy, kupujesz reklamówki, wrzucasz wszystko do środka, wsiadasz do samochodu, mija pół godziny i  jesteś w domu, rozpakowujesz zakupy, siatki lądują w koszu (lub upychasz je z irytacją do wielkiej sterty, z którą nie wiadomo co począć). Dałaś/łeś twoim woreczkom foliowym jakąś godzinę życia, właśnie tyle ci posłużyły. Jednak one wszystkie zaczną żyć swoim własnym życiem i bądź pewna, pewien, że cię przeżyją, może nawet twoje wnuki, chyba, że zostaną spalone, a ty ponarzekasz sobie na smog.

Tam gdzie nie ma skąd wziąć woreczka poda ci go sprzedawca w trosce, aby zeszyt, skarpetki czy wałek do ciasta bezpiecznie dotarły do domu.

Swego czasu krążyła legenda po Polsce, że jednorazówek darmowych już nie będzie, że koniec z tym plastikiem. A mnie tam dalej okrutnie szeleści kiedy jestem w Polsce i idę na zakupy.

Nie szeleść i wybierz woreczki wielorazowe.

Piękny woreczek znaleziony w lumpeksie. Cena: 2 zł.

Woreczki wielorazowe

Skąd je wziąć ? Jeśli masz choć trochę pojęcia o szyciu, przygotuj je samodzielnie. Przy samozaparciu można to nawet zrobić bez maszyny do szycia, (wszystkie moje pierwsze woreczki uszyłam ręcznie, są trwałe, nic się nie rozrywa),  potrzeba na to jednak więcej czasu i odrobinę dokładności. Jeśli chcesz mieć woreczki w określony wybrany wzór, lub z określonej tkaniny, np. z lnu kup nowy materiał. Ja zachęcam jednak do przerabiania starych koszul, spodni, prześcieradeł czy firanek, daj tym rzeczom drugie życie ! Jeśli szycie nie wchodzi w grę, poszukaj woreczków na sprzedaż lub idź do krawcowej, poproś babcię, wujka, koleżankę o użycie. Bez problemu znajdzie się ktoś kto szyje i sprzedaje woreczki w grupach facebookowych poświęconych zero waste. Możesz też po prostu poszukać ewentualnych sprzedawców czy sklepów przez google.

Woreczek z firanki. Szyty ręcznie.

Jakie woreczki wybrać

Jeśli chodzi o rozmiar, te większe wybierz do warzyw i owoców, makaronów czy kasz, chyba, że kupujesz mniejsze ilości. Małe woreczki przydadzą się do orzechów, owoców suszonych, gdy chcesz kupić trochę ryżu czy trzy marchewki.

Kolejna kwestia to materiał, z którego wykonane mogą być woreczki. Wiele osób szyje ze starych firanek, ponieważ są lekkie i widać co znajduje się w środku, a więc nikt nie będzie się czepiał, że nie wiadomo co w tym worku masz. Oczywiście do kasz, ryżu, makaronu i innych ziaren będziesz potrzebować worków bawełnianych, bądź lnianianych.

Pozostaje ci tylko spakować woreczki, zabrać dużą torbę na zakupy lub kosz i odmówić pierwszej jednorazówki.

Lniany worek. Idealny do mąki. Prezent od sklepu Day by Day dla stałego klienta.

Woreczki mogą wzbudzać zainteresowanie

Wychodząc na pierwsze zakupy z woreczkami być może obawiasz się reakcji sprzedawców, kasjerów czy nawet innych klientów. Z moich doświadczeń wynika, że większość reakcji to brak reakcji, zupełnie neutralne podejście. Możesz również wzbudzić zaciekawienie sprzedawcy czy kasjera, zazwyczaj to coś w rodzaju “ale śliczny woreczek”,  to idealna sytuacja, aby wyjaśnić dlaczego przychodzisz na zakupy z takim ekwipunkiem. Bywa, że woreczek wzbudza wątpliwości:

  • Ale jak ja mam to zważyć ?
  • Ważyć z woreczkiem ?
  • Ale ja nie widzę co jest w środku.(podejrzenie: czy klient nie napchał na dno czegoś innego ?)

Jak widzisz nie ma się czego obawiać. Zaopatrz się w pierwsze woreczki, przetestuj jaka wielkość najbardziej ci odpowiada i ruszaj dzielnie na nieszeleszczące zakupy! Powodzenia !

Salut !