5 razy R czyli piramida zero waste. I o rozgrzeszającym recyklingu.


Zero waste / środa, Wrzesień 26th, 2018

 

Cześć.

Kto czytał książkę “Pokochaj swój dom” Bei Johnson, lub czerpie informacje o ograniczaniu śmieci z innych źródeł, z pewnością słyszał o pięciu głównych zasadach zero waste czyli tzw. 5 x R.

Kto nie słyszał,  lub chciałby dowiedzieć się jak owe zasady interpretuje francuska rodzina “famille presque zéro déchet”, zapraszam do lektury.

Zresztą zapraszam wszystkich!

 

5 zasad

Pięć zasad zero waste możemy określać zasadą 5 x R, ponieważ każda kolejna w swoim angielskim nazewnictwie rozpoczyna się właśnie od litery  “r”.

Oto one:

  • Odmawiaj (Refuse) tego czego nie potrzebujesz
  • Ograniczaj (Reduce) to co jest ci potrzebne
  • Użyj ponownie (Reuse) to co już masz
  • Oddaj do recyklingu (Recycle) to czego nie możesz już użyć
  • Kompostuj (Rot) to czego nie możesz zjeść 🙂

Istotne jest zachowanie  kolejności działań.

 

Odmawiaj – Dlaczego znajduje się na pierwszym miejscu ? Bo tego czego nie weźmiesz, nie przyjmiesz czy nawet nie kupisz nie stanie się dla ciebie potencjalnym śmieciem, na który będziesz musiała/musiał szukać rozwiązania w innym miejscu piramidy. Odmówić możesz ulotki, gratisu w sklepie, próbek dołączonych do przesyłki, słomki do soku, reklamówki, plastikowej łyżeczki do lodów… W końcu odmówić możesz po prostu sobie nie kupując nowej czapki, zegarka czy przeuroczej dziesiątej miski.

Ogranicz – jeśli danej rzeczy nie możesz sobie odmówić, czyli jest ci najzwyczajniej potrzebna do życia, to zastanów się przynajmniej czy nie możesz jej zredukować ilości. Prawdopodobnie jedna kurtka na zimę ci wystarczy, być może w kuchni masz sprzęt który zalega po szafach, a i tak nigdy go nie używasz, dzieci mają za dużo gier, w które nikt nie gra, na półkach książki, do których nigdy nie powrócisz- może warto czymś się podzielić lub sprzedać? Przede wszystkim ogranicz swoją konsumpcję, niech każdy zakup będzie przemyślany i poprzedzony pytaniem “czy ja naprawdę tego potrzebuję”?

 

Użyj ponowniePrzez ponowne używanie rozumiem szukanie drugiego życia dla przedmiotów, które już posiadamy.  Nie jestem jednak zwolenniczką szalonego upcyclingu i zmieniania każdej puszki w uroczą doniczkę czy plastikową butelkę w wazon, bo i tak w pewnym momencie wszystko to wyląduje w śmietniku z brakiem potencjalnej szansy na recycling. Czasami jednak zamiast kupować nowy przedmiot możemy posłużyć się tym co już mamy. Kredki i pisaki mojego dziecka ułożone są do szklanych słoików, które w każdej chwili mogę oddać do recyclingu.  Odzież, pościele, koce, możesz przerobić na coś innego, ale również oddać innym i tym samym dasz tym rzeczom nowe życie. Nie zapominaj, że do ponownego użycia doskonale wpisuje się naprawa odzieży, obuwia czy wszelkiego sprzętu jaki posiadasz w domu !

Oddaj do recyclingu – Dochodzisz do momentu, w którym masz przed sobą przedmiot, którego nie dało się odmówić, zredukować, ponownie użyć, pozostaje ci więc recycling. Ważną kwestią jest poprawne segregowanie swoich śmieci, aby zwiększyć szansę danego odpadu na ponowne trafienie w obieg. Postępuj dokładnie według zasad sortowania śmieci jakie opracował twój odbiorca odpadów. Nie bądź leniuchem mówiąc sobie, że ta jedna butelka w śmieciach mieszanych nic nie zmieni, lub dwie kości w szkle też nie zaszkodzą ! Segregacja śmieci to szansa na recycling i absolutne minimum jakie powinien wykonać każdy kto posiada śmietnik.

Kompostuj – Szkoda marnować odpadki organiczne i wyrzucać je do śmieci mieszanych. To czego ty nie zjesz zje dżdżownica w zamian za kilka garści ziemi. Jeśli twój odbiorca śmieci daje ci możliwość na osobne zbieranie odpadów organicznych to już nie jest źle. Masz natomiast jeszcze inne rozwiązanie – kompostownik. Osobiscie jestem za nakazem posiadania kompostowników przez wszystkich mieszkańców domków jednorodzinnych, którzy posiadają kawałek ogródka. Wiem, że dla większości trawnik musi zajmować niemalże 100% terenu, ale wydzielenie skrawka ziemi na kompostownik nie powinno stanowić kłopotu. ☺️ Gdy ma się tyle szczęścia co ja, to mieszkając w bloku można również mieć zewnętrzny, wspólny dla wszystkich mieszkańców  kompostownik. Wszyscy chętni do korzystania z niego otrzymali zwykłe wiadro z przykrywką, do którego zabiera się odpady, po czym wynosi do kompostownika (dozorca opiekuje się nim osobiście). Mieszkając w bloku możesz także wyposażyć się w kompostownik domowy, trzymać go albo na balkonie, albo po prostu w domu.

 

Famille presque zéro déchet i 5xR

W swojej książce “Famille presque zéro déchet’’ (Rodzina prawie bez śmieci) jej autorzy, Jérémi Pichon i Bénédicte Moret w podobny sposób podchodzą do pięciu zasad, z małymi niuansami, dorzucając trafny komentarz. Swoją drogą w języku francuskim udaję zachować się wszystkie R.

  • Refuser (odmawiać)- Najlepszy śmieć to taki, którego nie produkujesz- tą frazę autorzy książki uznają za klucz idei zero waste. Podkreślają, że wszystkie produkty, generujące śmieci da się zastąpić, ale prawdopodobnie nie w supermarkecie, trzeba szukać gdzie indziej i działać też inaczej. Namawiają, aby zrezygnować z zakupu wszystkiego co za sobą kryje śmieci nie nadające się nawet do recyclingu.
  • Réduire (ograniczać)- Wymieniają dwie sfery : konsumpcję i marnowanie, zwłaszcza jedzenia. Prosty przekaz : zastanów się czy tego potrzebujesz.
  • Réutiliser /Réparer (użyć ponownie/naprawić) – Wskazują na istotne rozwiązania okazyjnego kupowania i sprzedawania poprzez strony internetowe czy garażówki. Trzecie R interpretują dodtkowo jako  naprawianie i wydłużanie życia.
  • Recycler – W tym punkcie famille zawarła zarówno segregacje śmieci jak i kompostowanie.
  • Revendiquer- Czyli domagać się, żądać.  Na szczycie swojej wieży uznali za istotne umieścić niejako nasz obowiązek, albo po prostu prawo do domagania się zmian we wszystkich sferach, których ekobilans mogłoby być lepszy. To również do nas należy, aby mówić głośno o potrzebie zmian na kanałach społecznościowych, wśród znajomych, poprzez blogi… “Consommateurs de tous les pays unissez-vous !” – Konsumenci wszystkich krajów łączcie się !

 

O rozgrzeszającym recyklingu

Odnoszę wrażenie, że ledwo się ludzie nauczyli segregować śmieci, a tu się okazuje, że to jednak za mało. Dlaczego ? Bo recycling w ostatecznym podsumowaniu wypada po prostu słabo. Pozwolę sobie zacytować dane dotyczące recyclingu przytoczone w książce naszych francuskich aktywistów “Famille presque zéro déchet”. Uzbierane przez nas śmieci, które trafią do sortowni zostaną przetworzone na tworzywo wtórne i to co działa dość poprawnie w stosunku do kartonów, papieru – 66% odpadów jest poddanych recyklingowi, oraz szkła – 55% materii, zupełnie nie sprawdza się w przypadku plastiku – tylko 7% odpadów plastikowych przejdzie przez recycling. Nawet jeśli przyjmiemy, że dane te zależne są od danego kraju czy odbiorcy materiałów nadających się potencjalnie do recyklingu, to i tak większość trafi na śmietnik lub do spalarni. Daliśmy się trochę nabrać, zwłaszcza na recycling plastiku. I jest nam chyba z tym trochę wygodnie. Świadomość mimo wszystko wzrasta, o ekologii mówi się dużo, no a my przecież odpowiedzialnie, dbamy, nie śmiecimy, segregujemy te zgrzewki butelek po wodzie czy mleku. Jednak to trochę fatamorgana. A więc nie rozgrzeszaj się ! Ogranicz śmieci do minimum.

Powodzenia !

Salut.