Poradnik Młodego ZeroWaste’owca. Część 4. Pranie.


Poradnik Młodego ZeroWaste'owca, Zero waste / wtorek, Listopad 13th, 2018

Cześć.

W kolejnych częściach Poradnika Młodego ZeroWaste’owca będę pisać o środkach czystości. Chcę ci pokazać, że dobrą alternatywą dla tradycyjnych produktów są te, które możemy wykonać sami w domu. Ich zaletą jest prosty, bezpieczny dla środowiska skład. Środki takie wymagają znacznie mniejszych nakładów finansowych i są zdrowsze dla nas samych. Chciałabym jednak zaznaczyć, że domowe produkty DIY różnią się od tych, które znajdziesz w sklepie, nie zdziw się, gdy nie zobaczysz wspaniałego efektu piany, nie poczujesz syntetycznego zapachu, który drażni nozdrza, czy czegoś jeszcze. Istotne jest, aby nie oczekiwać, że w domu z kilku produktów wyczarujemy środek, który będzie przypominał ten tradycyjny. Jakkolwiek to nie zabrzmi- przemianę zacznij w swojej głowie. 🙂

A we wtorek, a we wtorek i w środę, ty masz w domu pranie…

Ciekawa jestem w czym prali Niebiesko-Czarni w latach ‘60 kiedy powstała piosenka “Niedziela będzie dla nas”. Natomiast wiem w czym piorę ja, dlatego zabieram cię drogi ZeroWaste’owcu do mojego świata mydlin. Zanim jednak podam ci przepisy na środki, w których piorę, chciałabym wyjaśnić dlaczego rezygnuję z tradycyjnej chemii. Jedną z przyczyn jest skład tych produktów, który wydaje się zbyt skomplikowany, nieczytelny dla przeciętnego klienta, skład, który zrozumie albo chemik, albo ktoś kto wykaże się na tyle dużą cierpliwością, aby rozszyfrowywać składniki na własną rękę. Zainteresowana produkcją własnego proszku znalazłam wiele informacji wskazujących, że niektóre z substancji szkodliwe są dla środowiska (np. podchloryn wapnia) inne mogą podrażniać skórę i drogi oddechowe, działać alergicznie (np. ABS, LAS – związki odpowiedzialne za usuwanie brudu). Druga kwestia, jaka pchnęła mnie do porzucenia tradycyjnych proszków i płynów to oczywiście plastik, bo o ile proszek można dostać w kartonie, tak płyny dostępne są tylko w plastikowych butelkach. Jeśli jednak moje argumenty cię nie przekonują, to namawiam: podejmij próbę choćby dla wyzwania! Sprawdź czy po jednym miesiącu prania w środkach domowych będziesz w stanie znieść silny, syntetyczny zapach proszku, płynu do prania, a zwłaszcza płynu do płukania. Zapoznaj się z przepisami i zobacz jakie to proste.

Moje środki piorące

Na pierwszy ogień biorę płyn do prania, którego używam aktualnie. Przepis znalazłam w książce “Famille presque zéro déchet “, napisanej przez francuską rodzinę zachęcającą do życia bez śmieci. W książce jest wiele innych przepisów na środki czystości, którymi z pewnością się z tobą podzielę. Płyn ma oliwkowy kolor i równie delikatny oliwkowy zapach, który po praniu jest kompletnie niewyczuwalny. Jeśli nie chcesz, aby twoje pranie pachniało zupełnie neutralnie, to wybierz ulubiony olejek eteryczny, który pozwoli nadać rzeczom subtelny, naturalny zapach. Płyn jest uniwersalny, można w nim prać rzeczy zarówno białe jak i kolorowe, nadaje się również do tkanin delikatnych.

Potrzebne składniki :

  • mydło z Marsylii – ma właściwości piorące, dodatkowo nadaje odpowiedniej konsystencji
  • czarne mydło w płynie – ma właściwości odtłuszczające, odplamiające, dezynfekujące, ale także antybakteryjne
  • soda kalcynowana – ma właściwości wybielające i zmiękczające wodę
  • olejek eteryczny (opcjonalnie) – oprócz zapachu istotne są również właściwości antybakteryjne

RECEPTURA NA PŁYN DO PRANIA

Składniki :

20 g mydła z Marsylii lub mydła szarego

20 g czarnego mydła

1 łyżeczka sody kalcynowanej

kilka kropel olejku eterycznego

1L wody

Przygotowanie.

W garnku zagotuj litr wody. Na tarce zetrzyj mydło z Marsylii. Do wody dodaj wszystkie składniki, oprócz olejku eterycznego. Mieszaj tak długo, aż mydła się dobrze rozpuszczą. Zdejmij z ognia, przestudź i dodaj kilka kropel olejku. Przelej do butelki. Gotowe !

Zajmie ci to jakieś 5 minut.

Zanim zaczęłam przygotowywać płyn prałam w banalnie prostym proszku do prania. Obecnie używam proszku rzadziej ze względu na wyższe koszty składników, które dla ciebie w Polsce niekoniecznie okażą się takie same. Proszek jest odpowiedni dla rzeczy bawełnianych i syntetycznych, białych i kolorowych.

. Potrzebne składniki :

  • soda kalcynowana – ma właściwości wybielające i zmiękczające wodę
  • nadwęglan sodu – właściwości odplamiające i wybielające
  • boraks – właściwości piorące i zmiękczające wodę

RECEPTURA NA PROSZEK DO PRANIA

1 szklanka sody kalcynowanej

1 szklanka nadwęglanu sodu

1 szklanka boraksu

Przygotowanie.

Dla bezpieczeństwa wyposaż się w rękawice. Wszystkie składniki umieść w jednym pojemniku i dobrze wymieszaj. Gotowe.

Zajmie ci to jakieś 3 minuty.

Płukanie i odplamianie

Jeśli wiesz, że masz twardą wodę i chcesz zadbać o tkaniny, dolewaj do szufladki pralki dwie-trzy łyżki octu. Możesz dogadać kilka kropel olejku eterycznego, aby nadać zapach praniu, ale bez obaw ocet szybko wyparowuje i na pewno nie poczujesz go ściągając suche pranie. Piorąc w domowych produktach poczujesz zapach świeżości i czystości. W dobie kiedy tak powszechnie używamy perfum, pachnące konwaliami pranie nie ma większego znaczenia.

Wyjątkowo brudne pranie, rzeczy uplamione warto namoczyć w wodzie z 2-3 łyżkami nadwęglanu sodu bądź boraksu, przynajmniej na dwie godziny. W drogeriach ekologicznych warto szukać odplamiaczy w kostce, i nimi natrzeć plamy przed praniem – sama takiego używam, niestety nie mogę polecić, bo zdaje się, że sprzedawany jest na małą skalę, na rynku lokalnym we Francji.

Gdzie szukać składników

Aby przygotowywać własne środki czystości trzeba wiedzieć gdzie można kupić potrzebne składniki. Zdaje się, że najpopularniejszym miejscem na tego typu zakupy jest internet i różnego rodzaju drogerie ekologiczne. Myślę, że warto jednak rozejrzeć się również w sklepach typu Castorama czy Obi. Coraz częściej powstają też stacjonarne sklepy ekologiczne mające w swojej ofercie tego rodzaju produkty. Zwracaj uwagę na to jak zapakowany jest dany produkt, aby generować jak najmniej plastiku, jeśli ocet to w szkle, jeśli soda to w kartonie. W dość popularnej drogerii Better Land istnieje opcja zakupów zero waste czyli produkty pakowane są w słoiki. Ja mam wspaniałą możliwość kupowania mydła czarnego na wagę, do bidonu i takie zakupy najbardziej polecam. Ciekawe, zero waste’owe rozwiązania pojawiają się coraz częściej, mam jednak tego świadomość, że dostępne są szczególnie dla mieszkańców dużych miast.

Na sam koniec podam przybliżone ceny dla poszczególnych składników. 

soda kalcynowana 1 kg ~ 7zł
nadwęglan sodu 1 kg ~ 8zł
boraks 1kg ~ 6zł
mydło czarne w płynie (gospodarcze)* 1L 25-38zł
mydło z Marsylii** /mydło szare/płatki mydlane 100g ~10zł/~2zł/

3zł

ocet 1L ~2zł
olejek eteryczny*** 10ml 7-15zł

* Mydło czarne jest najdroższym z wymienionych przeze mnie produktów, jednak jest bardzo wydajne i starczy na długo biorąc pod uwagę, że do 1L płynu potrzeba tylko jednej łyżki.
**Do prania wybieram tańszą opcję mydła z Marsylii, oliwkowego krojonego i na wagę, kostka 100g przeznaczona typowo do ciała jest droższa. Dlatego jeśli nie masz dostępu do takiego mydła spokojnie możesz wybrać mydło szare lub płatki mydlane.
*** Podane ceny dotyczą popularnych olejków np. lawendowego.

Spróbujesz stworzyć twój własny środek do prania ?

Salut !