„Rien de neuf” czyli wyzwanie na niekupowanie.


Lokalnie, Odpowiedzialna konsumpcja, Zero waste / piątek, Listopad 16th, 2018

Cześć.

Zbliża się ten “magiczny” moment w roku kiedy wzrasta poziom konsumpcji. Listy zakupów ciągle się wydłużają, pomysły na prezenty się kończą, w dodatku ten rok musi również czymś zaskoczyć, więc może nowe bombki, świeczniki, albo świąteczna sukienka na wigilię. Ale ja wcale nie chcę pisać o świętach, wręcz przeciwnie. W tym szczególnym dla konsumpcji momencie chcę napisać o fantastycznej inicjatywie organizacji non profit Zero Waste France.

To już druga edycja kampani “Rien de neuf” czyli wyzwania, które zakłada, że przez cały rok nie kupujemy nic nowego (prócz jedzenia, środków higienicznych, czystości i kosmetyków), żadnych nowych ubrań, butów, mebli, pralek, filiżanek, świeczek, zegarków. Dostęp do wyzwania jest darmowy (można się zapisać  tu) i ma na celu uwrażliwić społeczeństwo na problem zbyt konsumpcyjnego stylu życia, które negatywnie odbija się na środowisko naturalnym. W wyzwaniu ograniczamy do niezbędnego minimum  zakupy nowych przedmiotów, działamy z tym co mamy i szukamy alternatyw dla tradycyjnych zakupów! Hej, brzmi fantastycznie! Przynajmniej dla mnie.

Dlaczego ograniczać się tak przez cały rok ?

  • Aby zminimalizować ilość śmieci na swoim koncie. Odpady to nie tylko opakowania, ale przedmioty same w sobie, które wcześniej czy później skończą na śmietniku. Ale również za produkcją chowają się niewidzialne dla nas odpady i zanieczyszczenia. Utrzymuje się, że jednokilowy przedmiot to około 70 kilogramów odpadów, które powstają podczas jego produkcji.
  • Aby nie wspierać poprzez swoje wybory, niemoralnych praktyk względem środowiska naturalnego i ludzi. Nie zapominajmy, że najlepszy śmieć to taki, którego nie wyprodukowano. Nie zapominajmy, że przedmioty, które kupujemy często powstają daleko stąd gdzie ludzie za swoją pracę są wynagradzani w niegodziwy sposób. Jeśli  decydujesz się na zakup danego przedmiotu dajesz sygnał producentowi, że musi produkować jeszcze więcej. Nie rób tego jeśli wiesz, że za produkcją stoją niemoralne praktyki. Pamiętaj, że poprzez swoje zakupy głosujesz !
  • Aby zaoszczędzić trochę pieniędzy – to świetna okazja, aby sprawdzić ile pieniędzy wydajesz, na przedmioty bez których możesz spokojnie się obejść. To okazja, aby nauczyć się korzystać z innych, tańszych lub darmowych opcji na zaspokajanie swoich potrzeb.
  • Aby wesprzeć klimat –  produkcja nowych przedmiotów wymaga ciągłego wykorzystywania surowców naturalnych, których zasoby się kurczą, a ich wydobycie wiąże się z negatywnym wpływem na środowisko np. poprzez emisję Co2. Dżinsy, które nosisz to w rzeczywistości jakieś 32kg surowców naturalnych i 8000 litrów wody. Produkcja iPad’a emituje 77 razy więcej dwutlenku węgla niż rok jego użytkowania (źródło: www.greenit.fr). Stań w obronie klimatu, aby świat był przyjaznym miejscem dla kolejnego pokolenia.
  • Aby dać szansę na pracę ludziom w naszym otoczeniu – zawody, które powoli zanikają mogą się odrodzić jeśli damy im ku temu powody. Zamiast wyrzucać przetarte spodnie, zanieś je do krawcowej, pęknięte buty do szewca, suszarkę do elektryka. Nauczmy się ponownie reperować, a nie wyrzucać. Zamiast dać zarobić wielkiemu producentowi, zapłać za pracę osobie z okolicy.
  • Aby dać sobie szansę na zakup lokalny i dobrej jakości – często motywujemy swoje zakupy w sieciówkach i supermarketach tym że to co produkowane w kraju, na rynku lokalnym jest dużo droższe. Pozwól sobie na luksus – kupuj mniej, ogranicz się do niezbędnego minimum, szukaj alternatyw, a zaoszczędzisz na dobry produkt lokalny.

Alternatywny dla “nic nowego”

Podejmując wyzwanie nie pozostajemy bez żadnych możliwości zadbania o swoje potrzeby, kto podjąłby się takiego zadania? Jednym z celów wyzwania jest uzmysłowienie sobie ile mamy możliwości zanim w ostateczności będziemy zmuszeni na zakup nowej rzeczy.

Istnieje co najmniej pięć kroków dzięki którym obejdziemy się bez nowego przedmiotu i które stoją w opozycji do produkcji i bezmyślnej konsumpcji.

Krok pierwszy. Naprawa. Zanim wyrzucisz popsuty przedmiot dokonaj wszelkich starań, aby sprawdzić czy nie można go naprawić. Możesz spróbować to zrobić własnoręcznie lub u fachowca. Wiem, że opłata za naprawę plus części wymienne mogą okazać się niestety dość kosztowne, zwłaszcza jeśli chodzi o sprzęt AGD. Jeżeli boisz się zainwestować w naprawdę, dopilnuj przynajmniej aby popsuty przedmiot został oddany we właściwe miejsce w celu zutylizowania lub innego wykorzystania. A ty przejdź do kolejnego kroku. 

Krok drugi. Zakupy z drugiej ręki. Kupując rzeczy używane pozwalamy im pozostać w obiegu, dostają drugie a może i trzecie życie. Kiedy czegoś potrzebujesz sprawdź czy nie uda ci się tego znaleźć na rynku okazji.

Krok trzeci. Zrób sobie sam/a. Jeśli masz trochę uzdolnień w jakiejś dziedzinie możesz spróbować własnych sił. Ja niedawno uszyłam sobie czapkę ze swetra, ty może potrafisz zbić stolik, albo wykorzystać panele do stworzenia mebli ogrodowych. Jeśli tego typu prace są ponad twoje możliwości czy chęci, poszukaj fachowca.

Krok czwarty. Wypożyczaj. Warto podjąć wysiłek i nauczyć się nie być więźniem przedmiotów, nie wszystko trzeba mieć na własność. Wszyscy korzystamy z biblioteki, dlaczego nie pójść dalej ? Sprawdź czy nie masz możliwości wypożyczenia gry, zabawki, gofrownicy czy wiertarki. Wiele rzeczy, które posiadamy w domach są nieużywane lub sięgamy po nie bardzo sporadycznie- sensowniej jest je wypożyczać nież kupować.

Krok piąty. Pożyczaj. Całkiem naturalne praktyki sprzed kilkunastu lat warto przywrócić  do życia i to ze zdwojoną mocą. Nie pożyczajmy sobie już tylko soli i cukru, ale i inne dobra materialne, które mogą obsłużyć nie tylko nas. Gry, książki, ubrania, sprzęt domowy, ogrodowy… pożyczany w ramach relacji rodzinnych, przyjacielskich i sąsiedzkich znacznie ułatwi nam obchodzenie się bez zakupów. (Dzieci oczywiście powinny wyrazić zgodę na pożyczanie swoich rzeczy).

Moje wyzwanie

Do wyzwania zapisałam się bez wahania. Czy rzeczywiście jestem na nie gotowa i czego od niego oczekuję? Zanim spotkałam się z ideą zero waste, adoptowałam już w swoim życiu minimalizm, a właściwie zaczynałam rozumieć że moje niewielkie posiadanie jest całkiem ok. Niekupowania nauczyłam się już jakiś czas temu. Nie oznacza to mimo wszystko, że wyzwanie będzie dla mnie proste, bo pokusie można ulec zupełnie niespodziewanie. Nie wiem czy uda mi się zaangażować na 100%.  Czy podczas pobytu w Polsce jak co roku będę kupować książeki dla dziecka i siebie korzystając z okazji, że tu jestem, czy postawię na wyzwanie? Spodziewam się oczywiście trudności związanych na przykład z prezentami urodzinowymi czy świątecznymi, być może przyjdzie tu czas na kompromis rodzinno-wyzwaniowy. Jeśli jednak będę decydować się na zakup czegoś nowego chcę, aby był to przedmiot niezbędny, lub taki, który przyczyni się do ograniczania śmieci. Oczekuję, że nauczę się więcej o tym jak obchodzić się bez nowych przedmiotów. Mam nadzieję odkryć trochę konkretnych alternatyw, stron internetowych, miejsc, ludzi. Chcę nauczyć się używać przedmiotów, a nie je posiadać.

#nicnowego

Z wyzwaniem startuję 1 stycznia 2019 roku. Zostało jeszcze trochę czasu, dlatego bardzo cię zachęcam do przyłączenia się. Stwórzmy swoje nieformalne #nicnowego i pokażmy, że nierozważna konsumpcja nie jest naszym bajką. Spróbuj razem ze mną szukać alternatyw i radzić sobie bez łatwych zakupów w sieciach handlowych. Może w twoim lokalnym świecie uda ci się stworzyć jakąś miłą inicjatywę, na przykład kooperatywę sąsiedzką w ramach pożyczania sobie sprzętu remontowego i ogrodowego. Pamiętaj, że chodzi o ograniczanie do minimum, więc pozostaje ci mały margines na coś nowego jeśli będzie wymagać tego sytuacja lub twoja chęć posiadania. Ale to tylko margines! Zrób sobie poświąteczny detoks i …

Przyłączysz się ?  W roku 2019 #nicnowego!

Salut.